Kraina dzieciństwa

loopys

Patrząc na Filipa często próbuję odtworzyć w pamięci moment, w którym po raz pierwszy ujrzałam ten świat. Gdy spojrzałam w oczy matki, w oczy taty. Jak dobrze mi było, gdy z uśmiechem na twarzy, gaworząc, śliniąc się, leżałam w ramionach rodziców. Obojętna wtedy była mi moja niedoskonałość. Oddałabym wiele, by jeszcze raz przeżyć tamte chwile, …

Krok po kroku

Krok po kroku

Wtorkowy wieczór. Przyszedł czas na ćwiczenia i wygibasy z Filipem. Najpierw wykonałam jeden ruch, później kolejny i nagle patrzę, że Filip zrobił osiem kroków. Myślałam, że tylko mi się przewidziało. Kontynuowałam zestaw ćwiczeń. A on ponownie zaczął się przemieszczać z jednego kąta do drugiego. Oficjalnie, więc mogę powiedzieć, że Filipek zaczął chodzić. Od pewnego czasu …