EnglishPolish

Rokowanie na raczkowanie

raczkowanie

No i stało się. Mój 11 miesięczny Filip próbuje swoich sił w raczkowaniu.

Pokonuje samodzielnie pierwsze centymetry stylem dowolnym. Raz w tył, raz w przód. Turla się z jednego końca pokoju do drugiego. Raczkuje pełzając wspak. Serce pika mi z dumy i radości! Najlepszy widok to promienna twarz synka, któremu podoba się samodzielne zwiedzanie wszystkich kątów  mieszkania.

Podrzucam Filipowi jego ulubioną zabawkę. On natychmiast bierze ją na celownik.  Unosi lekko pupkę i odpycha się do tyłu. Jakież jest jego zdziwienie, gdy efekt jest wręcz odwrotny od zamierzeń. Zabawka coraz dalej. Oj, czasem chłopczyk złości się i buntuje. Na znak protestu, udało mu się wypowiedzieć słowo ” Ma- ma”. Szkoda, że tylko w takiej sytuacji, ale i tak jestem szczęśliwa, że w końcu wydusił z siebie dwie najwspanialsze głoski świata. Wracając do jego sprytnego poruszania się po podłodze. Dziś mój Spryciarz nauczył się osiągać cel. Filip łączy pełzanie w kółko z odpychaniem do tyłu. Co prawda jest to bardzo czasochłonne, ale liczy się rezultat.

Tak więc podłoga to teraz ulubione miejsce mojego szkraba do spędzania wolnego czasu. Nie można spuścić go z oczu, bo wszędzie go pełno.

Cały czas zastanawiam się, jak powoli przystosować mieszkanie do potrzeb i ogromnej ciekawości Filipa. Jak tylko to zrobię, zdradzę wam jakie są tajniki dobrego zabezpieczenia domu przed małymi odkrywcami :)

Tagi: , ,

Najnowsze wpisy

Strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować pliki cookies albo masz możliwość wyłączenia ich w przeglądarce.
Akceptuj
x