EnglishPolish

Rozbitkowie

Rozbitkowie

Rozbitkowie

 

Nie tak dawno temu żyła sobie dziewczynka o imieniu J. . Piegowata mała blondynka, tryskająca energią. Uśmiech nigdy nie znikał z jej twarzy. Mimo że jej rodzice ciągle się kłócili. Schodzili i rozstawali, schodzili i rozstawali. Życie J. na pozór było przepełnione szczęściem, ale zawsze pojawiała się pustka. Czuła się często jak rozbitek na jednej z bezludnych wysp. Dlatego, że najważniejsze osoby w jej życiu rozwodziły się. Mama i Tata podążali za swoim szczęściem. Pewnie dlatego, że pojawiła się, kiedy byli jeszcze nastolatkami. J. chodząc do szkoły spotykała się z różnymi przykrymi zdaniami rówieśników. Np.

-nie masz rodziców hihi

- do zabawy trzeba mieć oboje rodziców

-Twoi rodzice nigdy nie będą razem. Odejdź od nas.

Dziewczynka przepłakała wiele godzin w szkolnej toalecie. Nie umiała sobie poradzić z otrąceniem. Ale jej silna wola zawsze podnosiła ją na duchu. Stawała na nogi. J. często bawiła się sama. Miała bujną wyobraźnię. Interesowała się zabawą w szczęśliwy dom, którego jej brakowało. Śmiała się od ucha do ucha, kiedy sprzedawała zabawkowe lekarstwa lub, gdy wymyślała j-owskie kompozycje.

Ośmiolatka próbowała zapominać o tym, że jej rodzice nie są razem. Ale pomimo starań prawda do niej wracała. Do głowy dochodziły najgorsze wspomnienia. Np. kiedy w nocy jej mama wyrywała ją z łóżka. Wychodziła na ulicę, zabierając ją i brata, który był niemowlakiem. Prowadziła ich do cioci K., aby przenocować, bo pokłóciła się ze swoim mężem. Do tej pory J. zastanawia się, gdzie w tym wszystkim była pokora i miłość rodzicielska.

Jej mama była uparta. Co rusz przeprowadzała się z dziećmi. Brakowało im stabilizacji i bezpieczeństwa. Kiedy J. mówiła, że chciałaby pojechać do taty, mama nie była zadowolona. Dziewczynka miała wrażenie, jakby nie była dla niej najważniejsza.  A tata? Uległy. Nie walczący. Na chwilę.

Do najgorszych momentów J. zalicza też rękoczyny. Na przykład, kiedy mała blondynka nie potrafiła zaakceptować nowego partnera mamy, dostawała po głowie. W czasie świąt wielkanocnych została zamknięta w łazience, bo nie chciała ich spędzać z nowym chłopakiem. Nie wiadomo gdzie wtedy był jej tata. Pewnie z nową blond laseczką, która była w obiekcie jego pożądania.

Nie łudźcie się. Dziewczynka pamięta też wspaniałe momenty. Wycieczki do zoo, cyrku i kina. Pyszne obiady swojej mamy. J. uwielbia przywoływać chwile, kiedy mama była tylko dla niej i młodszego brata T. Ich spacery, wspólne gry w piłkę, czy też uroczystości rodzinne. A jeśli chodzi o tatę, to czekała, kiedy tylko do niego pojedzie. Tam gdzie mieszkał on był jej rodzinny dom. Czuła się tam swobodnie. Miała tam kuzynki i ukochanego psa. Najlepszego przyjaciela na świecie.

Pewnego dnia. Po burzliwych ekscesach w rodzinie J., rodzice postanowili wrócić do siebie. Tata wybudował piękny dom. Dziewczynka stanęła przed nim i pomyślała:

- Boże mój, odtąd będę szczęśliwa. Nikt mi nie dokuczy. Ja też mogę mieć mamę i tatę blisko siebie. Jednocześnie.

Dom przepełniony był szczęściem, miłością. Wspólne rozmowy, posiłki, oglądanie filmów. W końcu wszyscy ufali sobie, mając poczucie bezpieczeństwa. A dziewczynka mogła skupić się już na kłótniach z bratem, lekcjach i wyborem studiów. I to było piękne. Ognisko domowe jednak zostało zdruzgotane. Mówią, że historia lubi się powtarzać. I tak było tym razem. Po pięciu latach rodzice J. i T. ponownie się rozstali, ale już na zawsze. Każdy z nich ma teraz swoje życie. Ale czy są oni szczęśliwi? Chyba nie. Ich karma wraca do nich bardzo szybko.

Rozwód dla J. to bycie między młotem, a kowadłem. Dogadzanie wszystkim, tylko nie sobie. Rozwód spowodował, że J. sama borykała się z wieloma problemami. Może to on spowodował m. in., że została mamą, kiedy miała dwadzieścia lat. Ale to J. zalicza do happy endu. W tym miejscu postawiła grubą kreskę, oddzielając przeszłość od teraźniejszości i przyszłości.

Rozstanie rodziców to na pewno nie jeden z ośmiu cudów świata. To tragedia, która zostawia trwały ślad w psychice dziecka. Za nim podejmiecie taki krok, zastanówcie się milion razy przed podjęciem decyzji. Idźcie na terapię małżeńską. Zróbcie wszystko, aby uratować Waszą rodzinę.

 

Imiona zostały zmienione.

Rozbitkowie

Rozbitkowie

Rozbitkowie

Rozbitkowie

Rozbitkowie

Rozbitkowie

Tagi: , , , , , , , , , , , , , ,

2 komentarze w "Rozbitkowie"

Dodaj komentarz

Najnowsze wpisy

Strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować pliki cookies albo masz możliwość wyłączenia ich w przeglądarce.
Akceptuj
x