Roczek roku

Filip w niedzielę obchodził swoje pierwsze urodziny. Ten wyjątkowy dzień po raz drugi stał się niezapomnianym. Z pewnością utkwi w pamięci całej rodziny. Mój synek, jako główny bohater bajkowej uroczystości, czuł się jak ryba w wodzie. Miał swój tron i koronę. Cała impreza odbyła się w domu. Motywem przewodnim urodzin były balony, które wypełniły całe mieszkanie. Dzięki nim goście mogli poczuć się jak w bajce.  W tle rozbrzmiewały smerfne hity. Ponadto każdy gość, i ten duży, i ten mały, dostał kolorową czapeczkę, kubeczek i talerzyk z napisem „Happy Birthday”.  Stoły uginały się od wyśmienitych dań i ciast. Nie zabrakło również konkursów urodzinowych. Główną atrakcją były pytania ukryte w mini balonikach. Dzięki nim dowiedziałam się, kto pamięta najważniejsze fakty z życia mojego synka. Śmiechu było co niemiara.  A żeby tradycji stało się zadość, Filip wybierał przedmioty, które miały wywróżyć jego przyszłość. Niestety  kieliszek i pieniądze  wygrały  z różańcem i książką.

Roczek, według mnie, to najważniejsze urodziny każdego z nas. Szkoda, że nie zapamiętujemy tego dnia. Całe szczęście w tej sytuacji możemy liczyć na fotografie.

 

 

Dodaj komentarz