Świąteczny debiut

Święta za nami. Na wigilijnym  stole nie zabrakło plam na białym obrusie. Zgryźliwego płaczu Filipa, który wymuszał skupienie na nim całej uwagi. Wszystko miało odbywać się w idealnym porządku, przy dźwiękach polskich kolęd.  Oczywiście. Nic nie szło zgodnie z planem. Filipek tego dnia był bardzo niecierpliwy. Chcąc uśpić jego czujność, podawałam mu do rączek różne przedmioty: plastikowe bombki, pilot od telewizora itd. Od czasu do czasu brałam go na ręce i szłam na spacer po mieszkaniu. Obowiązkowy przystanek był przy choince.   Pod czas tego wyjątkowego dnia jednocześnie gotowałam barszcz, ubierałam choinkę, bawiłam synka, sprzątałam i ubierałam się. Zmęczyło mnie samo wymienianie tych czynności. Pomimo trudów i znojów starałam się by takie drobiazgi nie zepsuły pierwszych świąt syna. Cieszę się, że Filip nie zasnął przed pierwszą gwiazdką. Bo wtedy stawanie na rzęsach poszłoby na marne. Kolacje zaplanowałam na godzinę 17.30. Chciałam dostosować się do planu dnia malucha. Koniec końców, do stołu usiedliśmy o godzinie 19.30. Tatuś Filipka odczytał fragment pisma świętego. Podzieliśmy się opłatkiem. Złożyliśmy życzenia. I w końcu dorwaliśmy się do jedzenia, które zdążyło już ostygnąć. Mój synek z uwagą przyglądał się całej ceremonii. Skupienie jego był zaskakująco miłe i odprężające. Uśmiech jego zmył wszystkie zmartwienia i zmęczenie. A radość, gdy otwierał prezenty sprawiła, że sama cieszyłam się jak dziecko.

Na szczęście świąteczny debiut mojej pociechy mam już za sobą.

Na koniec dodam porady, które ułatwią mamom sprawną organizację w następną Wigilię. Myślę, że mogą zwiększyć szansę na sukces.

  1.  Dobrze spakowana torba. W czasie świąt trudno kupić np. pieluchy. Jeśli wyjeżdżasz gdzieś dalej, zabierz też termometr i leki na przeziębienie. Obowiązkowy krem na każdą pogodę.
  2. Ukochana zabawka/kocyk. Bez tego lepiej nie wybierać się w podróż.
  3. Wygodne ubranko. Sukienka z drapiącymi falbankami czy sztywny garniturek w rozmiarze 68 rzadko się sprawdzają. Nawet w odświętnym ubranku dziecko musi się czuć swobodnie.
  4. Ja kupiłam Filipowi wygodne i eleganckie body. Z muchą. Koszt to tylko 29.99 zł. Szkrab wyglądał bardzo elegancko i przede wszystkim było mu wygodnie.
  5. Ciekawe zajęcie Twoje dziecko jest jeszcze małe. Zabawa prezentem za 20 zł sprawi mu taką samą frajdę jak tym sto razy droższym. Zresztą i tak największą przyjemność sprawi mu darcie papieru, w który go zapakowałaś.
  6. Chwila tylko we troje. Nawet najpogodniejsze dzieciaczki są umiarkowanie towarzyskie. Dobrze czują się z tymi, których znają. Choćby w kuchni albo na spacerze.

My spędziliśmy święta Bożego Narodzenia tylko we troje. I było cudownie. Dodatkowy harmider związany z gośćmi byłby nie potrzebny.

DSC01193_DN_big DSC01217_FU_big

Dodaj komentarz