100% zaangażowania to 100% sukcesu

Ten rok był bardzo pracowity. Zarwałam z trzydzieści nocy. Momentami dopadała mnie bezsilność przyprawiona odrobiną depresji. Ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Obroniłam się i dostałam się na studia magisterskie. Pomimo wątpliwości i zwątpienia wielu bliskich mi osób dopięłam swego.

OBRONA LICENCJACKA

STRES. To słowo kojarzy mi się z dniem obrony. Jeszcze nigdy w życiu nie byłam tak zdenerwowana. Poród i połóg przeżyłam znacznie lepiej. Moje oczy były pełne strachu. Nic nie mogłam przełknąć i byłam blada jak ściana. Chciałam zniknąć. Niestety musiałam przez to przejść i podsumować trzy lata nauki. Grupa studentów wchodziła do sali według listy. Ja byłam ósma. Wrrr. Stając przed komisją nie wiedziałam jak się nazywam. Ledwo co odpowiedziałam na pytania.  Po wyjściu z „sali tortur” popłakałam się. Byłam z siebie niezadowolona. Później zadzwoniłam do narzeczonego, który szybko postawił mnie na nogi. On i Filip dają mi niesamowitą siłę. Dzięki nim wierzę w siebie i idę do przodu bo chcę, a nie muszę. I tym o to sposobem zamknęłam kolejny rozdział życia.

 

Wakacje

Nadszedł upragniony czas. Dla wielu okres beztroski i lenistwa. Mnie i wielu matek to nie dotyczy. Choć nie ukrywam, że dzięki dziecku czerpię większą radość ze spędzania czasu na plaży czy nad jeziorem. Ku mojemu zdziwieniu Filip wykąpał się po raz pierwszy w wodzie, która jest jak ze snu.  Jeśli jesteście z Trójmiasta koniecznie musicie wybrać się nad Jezioro Białe koło Kartuz. Piękne widoki i bardzo czysta woda gwarantowane.

Filip z wyjątkowym Tatą

SONY DSC

Ci dwoje wiedzą jak się bawić !

SONY DSC

Próbuje chodzić, coraz lepiej mu to wychodzi!

SONY DSC

 

Wodny przyjaciel Filipa

 

SONY DSC

Dodaj komentarz