EnglishPolish

Gówniana sprawa

IMG_3654

Nie mogę wyjść z dzieckiem na dwór. Zła pogoda to nie problem. Późna godzina również. Nawet nie przeszkadza mi stos prania, który czeka łaskawie aż je ułożę. Największym problemem są psie gówna. Właściciele Pioruna, Puni, Azora nie sprzątają po nich. Traktują trawnik jak wychodek. Bezrefleksyjnie wyprowadzają swoje psy. Nie dość, że jest teraz szaro, buro, to na dodatek wszystko jest obesrane. Nie pochodzę z Filipem po trawie, nie pójdę nigdzie na skróty, bo nie chcemy mieć tych srak na butach. Niektórzy właściciele  nawet pozwalają swoim czworonogom załatwić się na chodniku, więc nigdzie nie można się czuć bezpiecznie. Nie zliczę ile razy musiałam skrobać psią kupę z podeszw nowych, zadbanych butów. Za każdym razem miałam odruchy wymiotne. Za każdym razem muszę dezynfekować łazienkę. Macierzyństwo otwiera szerzej oczy, ale w tym wypadku uważam to za przekleństwo. Gdzie nie pójdę zwracam uwagę na gówniane rogale.  Podobno wdepnięcie w psią kupę przynosi szczęście, ale ja mam to w nosie. Wolę mieć czyste buty. W związku z powyższym miłość do psów przerodziła się w obrzydzenie, a na ich właścicieli nie mogę patrzeć.

Jeśli ktoś ma psa, musi wziąć jego kupę. Dla mnie sprawa jest prosta. Nie ważne czy jest to słodki York z różowym ubrankiem, czy wymuskany bernardyn.  Chcę bezpiecznie wychodzić z synem na dwór. Nie myśląc o tym czy zaraz w coś nie wdepniemy, co gorsza czy Filip nie weźmie brązowego rogala do buzi.

Dzisiaj powbijałam w gówno flagi. Czy coś to pomoże? Wątpię.  Ale warto zawsze spróbować.  Właściciele zazwyczaj udają, że kupy wyparują. Dziwią się o co tyle krzyku. Przecież to tylko pies. Ciekawa jestem jakbym porozrzucała wszędzie brudne pampersy, czy byłoby im wtedy do śmiechu. Dzień Świra normalnie.

Pewnie znajdzie się ktoś, kto pomyśli:

- jak ci przeszkadza, to posprzątaj w swojej dzielnicy.

Nie moje psy, nie moje gówna! Czy naprawdę właścicielom to nie przeszkadza? Nie przeszkadza, że ich pupilek, który z nimi śpi, chodzi po swoich odchodach? Wkurza mnie ta cała sprawa. Dlatego też używam takiego języka. Nie rozumiem, jak można zostawiać po sobie taki brud? Kim trzeba być? Chamem? Brudasem? Idiotą? Czy taki ktoś powinien mieć psa?
Coraz bardziej skłaniam się do tego, żeby właścicieli psów obciążyć podatkiem, a kasę z nich przeznaczyć na opłacenie osób sprzątających kupy. Mam nadzieję, że zawstydzę na tyle mieszkańców, że odchody nie długo znikną z pola widzenia.

W tej sprawie przyznaję właścicielom, którzy nie sprzątają po swoich pupilach, zasrany medal.

 

Zdjęcia są niesmaczne, ale prawdziwe.

 

gówniana sprawa

IMG_3654

 

gówniana sprawa

gówniana sprawa

gówniana sprawa

Gówniana sprawa

 

 

 

IMG_3654

Tagi: , , , , , , , , , , , , ,

1 komentarz w "Gówniana sprawa"

Dodaj komentarz

Najnowsze wpisy

Strona używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować pliki cookies albo masz możliwość wyłączenia ich w przeglądarce.
Akceptuj
x