Smak życia

Smak życia

Truskawkowy, czekoladowy, śmietankowy. To moje ulubione smaki lodów. Szkoda, że nie można tak łatwo wytypować smaków życia. Dzień za dniem, cierpliwie przemierzamy ulice w poszukiwaniu przeróżnych smaczków. Czy możesz powiedzieć, że jesteś szczęśliwy? Ja tak. Znam swoje miejsce na ziemi, staram doceniać swoją wartość, uwielbiam życie. Chwytam je całymi garściami od momentu urodzenia Filipa. Podejrzewam, …

Cisza w eterze

Zmora telewizyjna

Cisza w eterze Rzucanie zabawkami. Agresja. Płacz i podkrążone oczy. To efekt oglądania telewizji przez Filipa. W związku z tym odstawiliśmy TV. Na razie tylko na tydzień. Bynajmniej takie jest postanowienie. Eksperyment jest potrzebny od zaraz. Dziś mija pierwszy dzień. W domu panowała cisza i spokój. A Filip odżył, zaczął się uśmiechać. Przede wszystkim był …

Rozbitkowie

Rozbitkowie

Rozbitkowie   Nie tak dawno temu żyła sobie dziewczynka o imieniu J. . Piegowata mała blondynka, tryskająca energią. Uśmiech nigdy nie znikał z jej twarzy. Mimo że jej rodzice ciągle się kłócili. Schodzili i rozstawali, schodzili i rozstawali. Życie J. na pozór było przepełnione szczęściem, ale zawsze pojawiała się pustka. Czuła się często jak rozbitek …

Krok po kroku

Krok po kroku

Wtorkowy wieczór. Przyszedł czas na ćwiczenia i wygibasy z Filipem. Najpierw wykonałam jeden ruch, później kolejny i nagle patrzę, że Filip zrobił osiem kroków. Myślałam, że tylko mi się przewidziało. Kontynuowałam zestaw ćwiczeń. A on ponownie zaczął się przemieszczać z jednego kąta do drugiego. Oficjalnie, więc mogę powiedzieć, że Filipek zaczął chodzić. Od pewnego czasu …

Błogi stan i brak weny

Błogość i brak weny

PONAD TYDZIEŃ BEZ POSTA. Serio? Wakacyjny czas strasznie mnie rozleniwił. To nie wypada matce z dzieckiem. Jest też tragicznie z moją weną. Leżę z Filipkiem na kanapie, co chwilę zajadamy się zimnym arbuzem, umierając z gorąca. Mamy otwarte okno na oścież, ale i tak nie wpada przez nie najmniejszy powiew powietrza. Nasze spieczone twarze, nadmorskim …