Gówniana sprawa

Nie mogę wyjść z dzieckiem na dwór. Zła pogoda to nie problem. Późna godzina również. Nawet nie przeszkadza mi stos prania, który czeka łaskawie aż je ułożę. Największym problemem są psie gówna. Właściciele Pioruna, Puni, Azora nie sprzątają po nich. Traktują trawnik jak wychodek. Bezrefleksyjnie wyprowadzają swoje psy. Nie dość, że jest teraz szaro, buro, …