Najpiękniejszy czas to ten spędzany razem!

Nadal jestem w świątecznym klimacie.  Próbuję nadrabiać zaległości. Szczególnie tu, na blogu. Ale leń daje za wygraną. Nie pisałam, bo starałam się żyć z dala od wirtualnego świata. Liczyła się tylko MOJA rodzina. Święta spędziliśmy w miłej atmosferze. Nie tak znerwicowanej jak rok temu. Może dlatego, że przygotowałam trzy potrawy na krzyż.  Nie miałam choinki, …

Błogi stan i brak weny

Błogość i brak weny

PONAD TYDZIEŃ BEZ POSTA. Serio? Wakacyjny czas strasznie mnie rozleniwił. To nie wypada matce z dzieckiem. Jest też tragicznie z moją weną. Leżę z Filipkiem na kanapie, co chwilę zajadamy się zimnym arbuzem, umierając z gorąca. Mamy otwarte okno na oścież, ale i tak nie wpada przez nie najmniejszy powiew powietrza. Nasze spieczone twarze, nadmorskim …