Gówniana sprawa

Nie mogę wyjść z dzieckiem na dwór. Zła pogoda to nie problem. Późna godzina również. Nawet nie przeszkadza mi stos prania, który czeka łaskawie aż je ułożę. Największym problemem są psie gówna. Właściciele Pioruna, Puni, Azora nie sprzątają po nich. Traktują trawnik jak wychodek. Bezrefleksyjnie wyprowadzają swoje psy. Nie dość, że jest teraz szaro, buro, …

Cisza w eterze

Zmora telewizyjna

Cisza w eterze Rzucanie zabawkami. Agresja. Płacz i podkrążone oczy. To efekt oglądania telewizji przez Filipa. W związku z tym odstawiliśmy TV. Na razie tylko na tydzień. Bynajmniej takie jest postanowienie. Eksperyment jest potrzebny od zaraz. Dziś mija pierwszy dzień. W domu panowała cisza i spokój. A Filip odżył, zaczął się uśmiechać. Przede wszystkim był …

Rozbitkowie

Rozbitkowie

Rozbitkowie   Nie tak dawno temu żyła sobie dziewczynka o imieniu J. . Piegowata mała blondynka, tryskająca energią. Uśmiech nigdy nie znikał z jej twarzy. Mimo że jej rodzice ciągle się kłócili. Schodzili i rozstawali, schodzili i rozstawali. Życie J. na pozór było przepełnione szczęściem, ale zawsze pojawiała się pustka. Czuła się często jak rozbitek …

Pan skarpeta i ząbek

A oto nasza historia: Wszystko zaczęło się od wygłupów. Zabawa z synkiem jest zazwyczaj spontaniczna. Filip uwielbia, kiedy zakładam na dłoń skarpetę i gonię go, wołając: – Pan skarpeta zaraz Cię złapie! Wtedy szaleje z radości. Uśmiecha się szeroko i ucieka. Podczas poniedziałkowej zabawy w Pana skarpetę doszło do wypadku. Z przypływu emocji Filip uderzył się …

Kraina dzieciństwa

loopys

Patrząc na Filipa często próbuję odtworzyć w pamięci moment, w którym po raz pierwszy ujrzałam ten świat. Gdy spojrzałam w oczy matki, w oczy taty. Jak dobrze mi było, gdy z uśmiechem na twarzy, gaworząc, śliniąc się, leżałam w ramionach rodziców. Obojętna wtedy była mi moja niedoskonałość. Oddałabym wiele, by jeszcze raz przeżyć tamte chwile, …