Skręt jąderka- czyli jak stracić grunt pod nogami

Ciąża z Miłoszem przebiegała inaczej niż z Filipkiem. Byłam spokojniejsza. Wyciszona. Lepiej się odżywiałam. Miałam duże oczekiwania co do porodu. Przygotowana byłam jak matki w amerykańskich filmach. Uzbrojona po pas. Wyczekiwałam dnia narodzin. Myślałam, że nic złego nie może nas spotkać. Ale jednak… Druga ciąża rozwijała się prawidłowo. Dziecko było zdrowe. Chłopczyk jak malowany. Wyniki …

Poznajcie mnie!

Mam na imię Miłosz. Obecnie jestem  zbuntowanym dwulatkiem. Jeśli chcesz poznać moją historię, to zapraszam! Ciąża dla mojej mamy oznaczała kolejne, ale przyznajcie, słodkie wyzwanie.  Przez 9 miesięcy pomagałem mamie pilnie uczyć się na studiach. Prawie dopiąłem swego, gdyż w dwupaku nie udało nam się obronić Pracy Magisterskiej. Wszystko nastąpiło kilka miesięcy później. Urodziłem się …

Uwaga, rodzę!

Filipek

Termin porodu zbliżał się wielkimi krokami. Jednak nie czułam, żeby mój synek śpieszył się na ten świat. W dziewięćdziesięciu procentach przekonana byłam, że nie urodzę na czas. Oczywiście nie traciłam czujności. Torba do szpitala była przygotowana. Niezbędne dokumenty umieściłam w teczce. Wszystko dopięte na ostatni guzik. Pozostało tylko czekać. Sobota pierwsza w nocy. Skurcz numer …