Krok po kroku

Krok po kroku

Wtorkowy wieczór. Przyszedł czas na ćwiczenia i wygibasy z Filipem. Najpierw wykonałam jeden ruch, później kolejny i nagle patrzę, że Filip zrobił osiem kroków. Myślałam, że tylko mi się przewidziało. Kontynuowałam zestaw ćwiczeń. A on ponownie zaczął się przemieszczać z jednego kąta do drugiego. Oficjalnie, więc mogę powiedzieć, że Filipek zaczął chodzić. Od pewnego czasu …