Wirujący Filip

Dostaliśmy zaproszenie na ślub. Najpierw pojawiła się radość. Pomyślałam, w końcu się wybawię. Poplotkuję z kuzynkami i kuzynami. Zatańczę z wujostwem. Ale hola, hola. Szybko, włączyła się czerwona lampka. Przecież mam dwuletniego buntownika. I nie mogłam, go nigdzie zostawić. Jedni dziadkowie mieszkają koło Olsztyna, drudzy zajęci innymi sprawami. Po za tym nie oszukujmy się. Filip …

Przepis na pakowanie

Filip i wycieczka

Zaraz oszaleję, nigdzie nie jadę- oznajmiłam przed weekendowym wyjazdem w rodzinne strony. Pakowanie walizek źle mi się kojarzy. Jestem podenerwowana, zła i nieprzyjemna. Godzinami zastanawiam się, co spakować Filipowi. Czuję się jakby wszystkie przedmioty stały nad moim karkiem i śledziły każdy mój ruch. Przesadzam? Prawdopodobnie. Ale nic nie poradzę, że nie lubię się pakować. To …