Gówniana sprawa

Nie mogę wyjść z dzieckiem na dwór. Zła pogoda to nie problem. Późna godzina również. Nawet nie przeszkadza mi stos prania, który czeka łaskawie aż je ułożę. Największym problemem są psie gówna. Właściciele Pioruna, Puni, Azora nie sprzątają po nich. Traktują trawnik jak wychodek. Bezrefleksyjnie wyprowadzają swoje psy. Nie dość, że jest teraz szaro, buro, …

Pan skarpeta i ząbek

A oto nasza historia: Wszystko zaczęło się od wygłupów. Zabawa z synkiem jest zazwyczaj spontaniczna. Filip uwielbia, kiedy zakładam na dłoń skarpetę i gonię go, wołając: – Pan skarpeta zaraz Cię złapie! Wtedy szaleje z radości. Uśmiecha się szeroko i ucieka. Podczas poniedziałkowej zabawy w Pana skarpetę doszło do wypadku. Z przypływu emocji Filip uderzył się …

Przepis na pakowanie

Filip i wycieczka

Zaraz oszaleję, nigdzie nie jadę- oznajmiłam przed weekendowym wyjazdem w rodzinne strony. Pakowanie walizek źle mi się kojarzy. Jestem podenerwowana, zła i nieprzyjemna. Godzinami zastanawiam się, co spakować Filipowi. Czuję się jakby wszystkie przedmioty stały nad moim karkiem i śledziły każdy mój ruch. Przesadzam? Prawdopodobnie. Ale nic nie poradzę, że nie lubię się pakować. To …

Słońce i budzik

Spacer

Siódma rano. Na policzku czuję promienie słońca. Budzę się, przecieram oczy i od razu spoglądam na Filipa, który czyta swoją ulubioną książeczkę. Mówię do niego: – Dzień dobry słoneczko. Jaki dziś piękny poranek. Wyspałeś się? A on uśmiecha się i od razu przesuwa w moją stronę by dać mi skromnego całusa w policzek. Takie poranki …

Spacerologia

Niedzielne popołudnie. Dół totalny. Nie wiem czy na moje samopoczucie wpływała dzisiejsza pogodowa aura, czy też natłok nieoptymistycznych myśli. Lekiem okazało się wyjście z domu. Na dwugodzinny spacer z moim synkiem. Miło spędziłam czas na świeżym i mroźnym powietrzu. Odwiedziłam rodzinę i miałam chwilę dla siebie. Filipek  w tym czasie uciął sobie komara.  Z czego, …