Najpiękniejszy czas to ten spędzany razem!

Nadal jestem w świątecznym klimacie.  Próbuję nadrabiać zaległości. Szczególnie tu, na blogu. Ale leń daje za wygraną. Nie pisałam, bo starałam się żyć z dala od wirtualnego świata. Liczyła się tylko MOJA rodzina. Święta spędziliśmy w miłej atmosferze. Nie tak znerwicowanej jak rok temu. Może dlatego, że przygotowałam trzy potrawy na krzyż.  Nie miałam choinki, …

Świąteczny debiut

Święta za nami. Na wigilijnym  stole nie zabrakło plam na białym obrusie. Zgryźliwego płaczu Filipa, który wymuszał skupienie na nim całej uwagi. Wszystko miało odbywać się w idealnym porządku, przy dźwiękach polskich kolęd.  Oczywiście. Nic nie szło zgodnie z planem. Filipek tego dnia był bardzo niecierpliwy. Chcąc uśpić jego czujność, podawałam mu do rączek różne …